- wstalem o 15.43
- kobieta w turkcellu poinformowala mnie ze mam nielegalny telefon
- jadlem zolty ser! (pierwszy raz od wyjazdu z pl)
- policyjni tajniacy w czarnych garniakach strzelali pod moimi oknami
- dziala siec na moimi kompie!
- dowiedzialem sie ze pol miliona czechow mieszka w brazylii
- slucham rmf rock
(wlasnie turek z obslugi hostelu uruchomil telewizje trwam... GIN ODSZCZEPIENCU!!)
wczoraj:
wlasciwie to zapamietalem tylko ze poznym wieczorem, zmorzony glodem, z braku innych sensownych opcji, nabylem taniego kebaba w lokalu z dwoma zgrabnymi transwestytami
a to dziennikarz tureckiej agencji przygotowany do relacjonowania wieczornego protestu przeciwko ustawie zezwalajacej tureckiej armii wkroczenie do iraku. dziennikarzy bylo tyle co demonstrantow. policji tyle co dziennikarzy i demonstrantow (15 pazdziernika)